Trudno obliczyć, jaka część dachów w rolniczych zagrodach pokryta jest jeszcze eternitem. Na oko można ocenić, że z tym problemem wieś szybko się nie upora. Zgodnie z obowiązującym prawem eternit powinien całkowicie zniknąć z obiektów budowlanych do 2032 roku.
Ten azbestowo-cementowy materiał pokryciowy w kształcie płyt falistych, czasem płaskich gontów, najszerzej stosowany był w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Na rynku brakowało wtedy innych pokryć (ceramiki, blachy, materiałów bitumicznych), dlatego eternit, ze względu swoje właściwości, był obiektem pożądania każdego budującego się rolnika. Był ogniotrwały, bardzo odporny na wpływy atmosferyczne oraz działanie wilgoci, a jednocześnie na tyle mocny, że mógł chronić budynki nawet przez kilka dziesięcioleci.
Taki widok dachów na wsi to nie rzadkość. Eternit powinien z nich całkiem zniknąć do 2032 roku. Na zdjęciu: jedna z wielu podobnych stodół we wsi Bielino na Mazowszu.
Fot. Redakcja
Mikroskopijne igiełki są wszędzie
Obecnie pokrywanie nowych dachów eternitem, nawet jeśli ktoś miałby jego zapasy, jest zabronione. Ma on bowiem poważny mankament: z powodu zawartości azbestu jest bardzo szkodliwy dla zdrowia i to zarówno dla mieszkańców budynków pokrytych nim, jak i innych osób poruszających się nawet w sporych odległościach od takich obiektów.
Uważa się, że nienaruszone powłoki eternitowe na budynkach są nadal stosunkowo bezpieczne, na co nie ma przekonujących dowodów. Kwaśne deszcze i wiatry niszczą je, roznosząc wokół drobiny azbestu w postaci mikroskopijnych igiełek, które dostają się do płuc ludzi i zwierząt. Udowodniono, że są one przyczyną groźnych nowotworów. Poziom niebezpieczeństwa zachorowania wzrasta wielokrotnie u osób palących papierosy.
Aktualny stan techniczny pokryć dachowych z eternitu jest, z powodu ich wieku, zły lub bardzo zły.
Największe zagrożenie dla ludzi i zwierząt powstaje podczas kruszenia eternitu czyli w trakcie jego napraw, a przede wszystkim w chwili zdejmowania go z dachów. Dlatego, usuwając eternit z dachu, należy stosować się ściśle do obowiązujących w tym zakresie przepisów.
Tylko fachowe firmy
Demontaż pokryć cementowo-azbestowych uregulowany jest przepisami zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z 14 sierpnia 1998 roku. Opisana w nim procedura postępowania z eternitem jest bardzo skomplikowana. Lepiej więc nie brać się za rozbiórki samemu, ponieważ można narazić się nie tylko na utratę zdrowia, ale przede wszystkim na odpowiedzialność karną.
Demontaż dachu z eternitu należy zlecić wyspecjalizowanej firmie, która posiada odpowiednią koncesję. Wykaz takich firm jest w każdym lokalnym wydziale ochrony środowiska.
Na 30 dni przed planowanymi pracami zgłasza się je w terenowym organie nadzoru budowlanego. Do zgłoszenia dołącza się akt własności gruntu, na którym stoi budynek. W zgłoszeniu określa się również zakres prac rozbiórkowych oraz przewidywaną ilość odpadów, jakie powstaną w wyniku demontażu dachu. Trzeba też koniecznie wymienić nazwę firmy, której zlecone zostały roboty i podać numer posiadanej przez nią koncesji.
Adresy i telefony do takich firm powinny być również w każdym urzędzie gminy. W gminie można też uzyskać informacje dotyczące możliwości dofinansowania „operacji” zdejmowania starego eternitu.
Usuwanie, transport i składowanie
Prace można rozpocząć dopiero po załatwieniu wszystkich formalności Ekipa, która je wykonuje najpierw zabezpiecza teren specjalną taśmą i wywiesza tabliczki ostrzegawcze. Następnie fachowcy ubrani w odpowiednie kombinezony, rękawice, maski i okulary ochronne wchodzą na dach.
Każdy kawałek eternitowego pokrycia dachu usuwany jest bardzo delikatnie tak, aby się nie kruszył. Cięcia wykonuje się tylko w sytuacji, gdy jest to absolutnie konieczne. W trakcie całej „operacji” dach polewany jest wodą, co powoduje, że powstający w wyniku naruszenia płyt pył nie unosi się w powietrzu. Wszystkie zdemontowane elementy delikatnie znoszone są na dół i wkładane do worków z grubej folii, które szczelnie zaklejane są taśmą. Na workach nakleja się specjalne znaki ostrzegawcze.
Tak przygotowane worki, przykryte dodatkowo foliową plandeką, transportuje się na składowisko śmieci, gdzie, po umieszczeniu w szczelnych opakowaniach, zostają zakopane. Firmy demontujące pokrycia z eternitu mają podpisane umowy ze specjalistycznymi składowiskami i tylko do nich mogą wozić materiały z rozbiórek eternitowych dachów.
To nie ostatnie czynności, jakie musi wykonać firma zdejmująca eternit. Jeżeli rozbierany dach miał powierzchnię większą niż 500 metrów kwadratowych, powinno się wykonać pomiary stężenia azbestu w powietrzu.
Właściciel obiektu otrzymuje zaświadczenie o przeprowadzeniu prac zgodnie z przepisami sanitarnymi i technicznymi, a także dokument potwierdzający przyjęcie eternitowego gruzu na składowisko. Te dokumenty należy trzymać w domu przez co najmniej pięć lat. Trzeba okazać się nimi na każde żądanie służb nadzoru budowlanego lub ochrony środowiska.
Zdjęcie pokrycia eternitowego z dachu o powierzchni 100 metrów kwadratowych wraz opłatami za składowanie, to koszt rzędu pięciu – sześciu tysięcy złotych (różne firmy mogą mieć różne ceny, dlatego warto zapoznać się z ich ofertami).
Czy w każdym przypadku trzeba spieszyć się z decyzją o wymianie pokrycia z eternitu na nowe? Niektórzy dekarze uważają, że gdy eternit jest jeszcze w bardzo dobrym stanie, to można z nią poczekać i zabezpieczyć pokrycie dachowe specjalnymi farbami np. na bazie kauczuku. Jeśli ktoś jednak zdecyduje się na podobny zabieg, powinien pamiętać, że oczyszczenie eternitu (konieczne przed malowaniem) należy również zlecić specjalistycznej firmie, która postępować będzie podobnie jak w przypadku zdejmowania pokrycia tj. zabezpieczy teren i pracować będzie w kombinezonach, maskach przeciwpyłowych, okularach ochronnych i rękawicach. Wcześniej warto jednak policzyć, czy takie przedłużenie życia eternitowi w ogóle się opłaci.
Niektórzy producenci pokryć dachowych mieli w swojej ofercie specjalne technologie (systemy) kładzenia nowego pokrycia np. z blachodachówki na eternit bez konieczności jego zdejmowania. Każdy musi zdecydować sam, czy skorzystać z takiego rozwiązania. Na pewno wyjdzie taniej niż wymiana całego pokrycia na nowe, ale ryzyko tkwi w wykonawstwie. Kiepski fachowiec może tę robotę wykonać na tyle fatalnie, że w krótkim czasie trzeba będzie zdejmować z dachu i blachę, i eternit.
Prawo sobie – życie sobie
W wielu gminach w dalszym ciągu nie dba się o to, aby przestrzegać przepisów wspomnianego Rozporządzenia Ministra Gospodarki z 1998 roku. Kiedy na ich terenie z dnia na dzień znika z jakiegoś dachu eternit i pojawia się nowe pokrycie, lokalne władze często nie wykazują większego zainteresowania. Nic dziwnego, że przy takim podejściu gminnej administracji rolnicy postępują z eternitem zdjętym „domowym sposobem” według własnego uznania. Niektórzy układają go w pryzmę i leży sobie spokojnie za stodołą, inni po cichu wywożą go do lasu, a jeszcze inni kruszą na małe kawałki i wyrzucają na drogi. Pod taką postacią materiał ten jest najbardziej groźny dla wszystkich okolicznych mieszkańców. Dlatego w interesie każdego jest interesowanie się, co sąsiad zrobił ze starym pokryciem dachu z eternitu. Jeśli zapakował go szczelnie w foliowe worki i zakopał, to – można powiedzieć – jego zachowanie było najlepsze z najgorszych. Przynajmniej starał się zabezpieczyć tę tykającą bombę, aby narobiła w okolicy jak najmniej szkód.